czwartek, 10 wrzesień 2020 12:52

Tunele Tesli jako rozwiązanie komunikacyjne

Pomysłów na to, jak rozwiązać problemy komunikacyjne dużych miast na całym świecie jest cała masa. Temat oczywiście nie umknął jednemu z najbardziej znanych na całym świecie biznesmenów Elonowi Muskowi. Otóż jego firma postanowiła zastosować w praktyce wykorzystanie tuneli podziemnych, które miałyby rozkoronować największe aglomeracje.

Podczas testów samochód udało się rozpędzić aż do 186 km/h. Czy jednak takie rozwiązania rzeczywiście mają sens? Jakie będą główne zalety takich propozycji komunikacyjnych?

Oczywiście samo analizowanie pomysłu na pewno jest bardzo wartościowe. W ten sposób można, by szybciej docierać z jednego punktu do drugiego bez konieczności stania na zatłoczonej ulicy. To dla uczestników ruchu miejskiego może mieć tak samo dużo korzyści jak na przykład dla gracza w kasynie, który liczy na bonus za rejestracje bez depozytu. W końcu chcemy sobie codziennie ułatwiać życie w każdej możliwej sferze funkcjonowania społecznego.

Tunele przyszłością komunikacji?

Okazuje się, że już trochę czasu minęło, odkąd pierwszy raz pokazano prototypowy tunel Los Angeles. Firma, w której większość udziałów ma Elon Musk o nazwie Boring Company dokonała tej prezentacji w 2018 roku. To był ten pierwszy moment, gdy oznajmiono, że podziemne podróże mają rozwiązać problem zatłoczonych miast. Wtedy też odbył się testowy kurs Teslą Model X.

Do kół pojazdu przyczepione były wsporniki, które umożliwiały poruszanie się konkretnie po wyznaczonym torze. Prędkość, z jaką poruszał się samochód, nie była zawrotna i o wiele niższa od tej, która ma być obecna w systemie Loop. Samochód jechał z prędkością 64 m/h. To był jednak dziewiczy kurs, a więc czego mogliśmy się spodziewać? W tym roku firma poszła krok dalej.

Szybszy przejazd z autopilotem

Bardziej zaawansowane testy miały miejsce rok temu. Tym razem Tesla Model 3 udała się w podróż bez wsporników na kołach. Poza tym samochód pojechał o wiele szybciej. W tym przypadku mieliśmy już jednak asfaltową nawierzchnię, na której były namalowane białe linie. One umożliwiały wykorzystanie autopilota.

Poza tym automatyczne sterowanie miało za zadanie kontrolować auto, ale tylko do momentu aż osiągnie prędkość 145 km/h. Gdy pojazd przekraczał tę wartość, stery były oddawane człowiekowi siedzącemu za kierownicą. Właśnie podczas tego testu Tesla osiągnęła prędkość 186 km/h.

Nowoczesny podziemny transport

Oczywiście od momentu zainicjowania tej idei transportowej przeszła ona pewne modyfikacje. Najpierw mówiono o platformach, które miały mieścić do 16 osób. Jak łatwo się domyślić właściwie trudno odróżnić takie propozycje od autobusu lub metra, czyli rozwiązań komunikacyjnych, które doskonale znamy z doświadczenia na całym świecie. Teraz jednak takie tunele mają służyć do przemieszczania się pojazdom elektrycznym, a co ważne w autonomicznym pojeździe.

Samochody docelowo pod ziemią mają pędzić z prędkością nawet 250 km/h. Taka wartość robi przecież wrażenie. Zamierzenie właśnie jest takie, aby pod ziemią prędkość mogła być zwiększona. Chodzi przecież o większą przepustowość pasażerów. To zapewniłoby przemieszczanie się aż 4000 osób na godzinę w jednej arterii systemu komunikacyjnego.

Z drugiej strony cele są ambitne, bo trzeba, by zbudować bardzo dużą ilość takich ciągów komunikacyjnych, aby poprawić wynik, chociażby naszego polskiego stołecznego metra. W końcu ono każdego dnia jest w stanie przetransportować ponad pół miliona osób. Z drugiej strony może te wskaźniki uda się trochę podkręcić. Najważniejsze, że wciąż szukamy nowych rozwiązań komunikacyjnych, bo miasta są bardziej zatłoczone

Wyświetlony 59 razy
© 2013-2020 by SN2.EU