piątek, 27 wrzesień 2013 14:32

Mężczyźni cierpią po cichu

Kiedyś myślałam, że to tak łatwo być mężczyzną. Wszędzie powtarza się, że kobietom jest trudniej. Nie twierdzę, że nie są one w pewnych sytuacjach gorzej traktowane niż mężczyźni. Jednak od jakiegoś czasu (przyglądając się bliżej mężczyznom) widzę, że wcale nie zawsze bycie mężczyzną oznacza samą radość. Co gorzej – mężczyźnie nie potrafią prosić o pomoc.

Mam wrażenie, że kobiety nie są aż tak bardzo skrępowana stereotypem swojej płci, jak ograniczeni są tym mężczyźni. Powiedzenie, że mężczyźni nie płaczą –zna chyba każdy. I nie chodzi tutaj tylko i wyłącznie o płacz. „Prawdziwy mężczyzna” nie powinien okazywać uczuć, ani tym bardziej przyznawać się do słabości.

Nie jest to na szczęście aż tak daleko posunięte ograniczenie, jak na przykład w kulturze macho. Jednak nawet i w naszym kręgu kulturowym okazywanie niepewności, lęku oraz przyznawanie się do słabości – uznaje się za mało męskie.

Tak samo sprawa ma się w przypadku jakichkolwiek problemów z seksualnością mężczyzny lub jego penisem. „Prawdziwy mężczyzna” takich problemów mieć nie może. Niesamowite jest to, że w wyszukiwarce Google nadal wiele osób poszukuje na przykład Xtrasize czy też porad odnośnie problemów z przedwczesnym wytryskiem. A z drugiej strony – nikt nie przyznałby się do takich problemów w relacjach osobistych. Oficjalnie – nikt przecież takich problemów nie ma, a jeśli już – nie jest to „prawdziwy mężczyzna”.

Przerażające? Wydaje mi się, że całkiem tak. Duże zmiany jednak może przynieść nam internet. To ram już mężczyźni zaczynają powoli odsłaniać swoje strony i przyznawać się do problemów w tej delikatnej sferze życia. Może wcale nie oznacza to, że w przyszłości będą oni w stanie mówić na ten temat. Jednak jest nadzieja, że w wirtualnym świecie znajdą oni swoich sprzymierzeńców i nie będą już pozostawieni sami sobie ze swoimi problemami. A to już jest bardzo dużo. admin artykuly.marleny.pl

Czytany 2250 razy

Razem przez życie

  • 1