poniedziałek, 22 październik 2012 16:30

Strachy na lachy, czyli jak odgonić nieszczęście

Każdy z nas się czegoś boi. Nieistotne czy są to pająki, czy wypadki komunikacyjne. W każdym przypadku staramy się w jak najlepszy sposób odgonić ten strach i związane z nim nieszczęście. W jaki sposób możemy to robić?

Metod jest kilka. Pierwsza zakłada, że wszystko zależy od tego, w jaki sposób rozpoczniemy dzień (miesiąc, rok). Im lepszy start, tym większa szansa na to, że nieszczęście ominie nas szerokim łukiem, a same strachy odejdą w nieznane.

Druga polega na pozytywnych afirmacjach, czyli zaklinaniu danej chwili. Powtarzanie sobie fraz, na zasadzie: „będę żyć długo i szczęśliwie, bo to mi się należy” ma sprawić, że faktycznie unikniemy wszystkiego tego, czego się najbardziej boimy.

Trzecim sposobem jest noszenie przy sobie amuletów i talizmanów, najczęściej otrzymanych w prezencie od kogoś bliskiego. Wówczas to, czy spotka nas to, czego się obawiamy zrzucamy na posiadany przedmiot. W końcu ma nas chronić przed tym co złe, prawda?

Ostatnim trikiem, o którym wspomnę są...wróżby. Czytane każdego dnia mogą go warunkować, choć jak wiadomo, te wyczytane w gazecie nie są zbyt wiarygodne. Jeśli w nie wierzymy, wówczas to, co ma się nam przydarzyć zostaje odkryte, a my sami zaczynamy kombinować jak uniknąć nieszczęść.

Warto zaznaczyć, że powyższe metody są znacznie skuteczniejsze w wypadku, kiedy boimy się konkretnych wydarzeń w życiu: śmierci, ciężkiej choroby, wypadków. Zwalamy wówczas całe swoje życie na kwestię tego, czy posiadamy szczęście czy pecha.

© 2013-2020 by SN2.EU