piątek, 30 wrzesień 2011 17:50

Nie bądź taki zgryźliwy

Ambitni, wysoko postawieni, zapracowani -  tacy mężczyźni są najczęściej narażeni na stres i to oni ze stresu najczęściej niszczą swoje zęby.

Jak? Poprzez niekontrolowane i nawykowe ich zaciskanie.

Bruksizm, bo o nim mowa, to kolejne schorzenie menadżerów. Kryzys gospodarczy daje się we znaki, kontrakty stają pod znakiem zapytania, drożejący frank winduje kredyty, ceny w sklepach rosną – pieniądze to główny powód męskiego stresu. Długotrwałe napięcie i nerwowość przekładają się na zgrzytanie zębami i nadmierne ich zaciskanie. – Najczęściej bruksizm dopada osoby na kierowniczych stanowiskach – mówi dr Iwona Gnach-Olejniczak z UNIDENT UNION Dental Spa. – Manadżerowie skarżą się nie tylko na ból zębów, ale także bóle głowy, uszu, oczu, karku czy pleców. Mało z nich zdaje sobie sprawę z tego, że dolegliwości to efekt nerwowego zaciskania zębów – dodaje.

Bruksizm doprowadza z jednej strony do uszkodzeń szkliwa i zębów – gdy zęby na skutek zgrzytania i zaciskania mechanicznie się ścierają. Z drugiej ma niekorzystny wpływ na staw skroniowo-żuchwowy. Ten niewielki system mięśni, więzadeł, krążków stawowych i kości to jeden z najbardziej skomplikowanych stawów w ludzkim organizmie. Nadwyrężenie tego stawu poprzez zaciskanie zębów skutkuje rozmaitymi dolegliwościami bólowymi – ulokowanymi w obrębie całej głowy, a nawet i reszty ciała.

W Polsce wiedza na temat bruksizmu jest wciąż niewielka. Dlatego pacjenci uskarżający się na ból głowy, uszu, barku czy oczu szukają pomocy u neurologów, okulistów, laryngologów, ortopedów. Tymczasem z bruksizmem upora się stomatolog, dysponujący aparaturą diagnostyczną i wiedza na temat tej patologii.

Najczęściej zaleci stosowanie na noc szyn okluzyjnych. - Plastikowe nakładki relaksujące pozwolą na prawidłowe ułożenie szczęki i żuchwy względem siebie, uniemożliwiając zaciskanie zębów i napinanie mięśni żwaczowych – wyjaśnia dr Gnach-Olejniczak i zaznacza, że niezbędne okazać się może dodatkowe leczenie ortodontyczne lub protetyczne. Z pomocą przyjdzie także botoks, który nie tylko wygładza zmarszczki mimiczne. W przypadku bruksizmu poprzez iniekcyjne podanie toksyny botulinowej w mięśnie żwacze uzyskuje się relaksację mięśni.

Mechaniczna relaksacja mięśni stawu jednak nie wystarczy. Lekarz o holistycznym podejściu do leczenia zajmie się także przyczyną stresu. – Bruksizm to choroba cywilizacyjna, wynikająca z zaburzeń ośrodkowego układu nerwowego. W jego leczeniu trzeba dotrzeć do istoty problemu – tłumaczy dr Gnach-Olejniczak i wskazuje, że pomogą w tym konsultacje psychologiczne. - Swoim pacjentom zalecam także masaże relaksacyjne, zajęcia jogi lub tai-chi, które pomogą zapomnieć o szalejącym franku czy kryzysie finansowym. Stomatolog przepisze także ćwiczenia mięśni twarzy i szyi oraz zaleci zmianę nawyków żywieniowych. Gdy życie obfituje w twarde orzechy do zgryzienia, by dać odpocząć zębom, trzeba zrezygnować z chrupania fistaszków na rzecz pokarmów miękkich. Ambitni menadżerowie zjadający z nerwów swoje zęby powinni też zrezygnować z gumy do żucia. By wzmocnić układ nerwowy warto uzupełnić dietę o pokarmy bogate w magnez i inne minerały wzmacniające układ nerwowy. Porada banalna – by wrzucić na luz, zacząć się wysypiać, mądrze się odżywiać, po prostu zdrowo żyć - też przyda się i to nie tylko w staraniach o rozluźnienie zaciśniętych zębów.

Wyświetlony 1215 razy
© 2013-2019 by SN2.EU