piątek, 10 maj 2013 17:00

Ciekawostki dietetyczne Katarzyny Błażejewskiej

Ile procent wody zawiera ciało człowieka? W szkole uczą nas, że to około 70%, jednak rzadko kiedy widuję u swoich pacjentów więcej niż 50% wody - jesteśmy niestety nieustannie odwodnieni, co wpływa na gorsze krążenie, problemy z koncentracją oraz zaburzenia elektrolitowe. Woda niegazowana jest gorsza od gazowanej to fałsz.

Gaz w wodzie, to zwykły  dwutlenek węgla, nie jest on szkodliwy, a wydalanie go z organizmu jest  naturalnym procesem. Przestrzega się nas przed piciem takowej, ze względu na rozpychanie żołądka – jeśli nie wypijemy duszkiem litra takiego napoju, nie mamy się o co martwić!

100g ryżu białego zawiera tylko 2,4g błonnika, taka sama zaś ilość ryżu brązowego ma go aż 8,7g. W procesie oczyszczania ziarna, wraz z błonnikiem  pozbywamy się cennych składników odżywczych – witamin i minerałów. (jeżeli
nie potrzebne są szczegółowe dane, można napisać, że w brązowym jest niemal  4 razy więcej błonnika).

Jedząc duże ilości błonnika (minimum 25g/dobę), zapewniamy prawidłowe odżywianie mikroflory w naszych jelitach, a ta z kolei produkuje witaminę B12 - niezbędną m.in. do syntezy aminokwasów i kwasów nukleinowych (nasze DNA).

Jak nie jeść tego, co nam niepotrzebne?
Jak pokazują badania (oraz nasze doświadczenie), jedzenie, które mamy pod ręką nadspodziewanie szybko się dematerializuje i znika… w naszych ustach. Bezwiednie zjadamy dziesiątki i setki kalorii, które z dnia na dzień odkładane są w naszym ciele w postaci tkanki tłuszczowej. Stosując się do kilku wskazówek, możemy znacznie zmniejszyć spożycie „przypadkowych” kalorii.
•    Usuń wodzącą Cię na pokuszenie żywność z pola widzenia – ciężko jest patrzeć na czekoladę i co kilka sekund podejmować kolejną heroiczną decyzję „nie zjem jej”.  Jak pokazują badania opisane w książce Briana Wansilka „Beztroskie jedzenie – dlaczego jemy więcej niż byśmy chcieli?” – po 5 minutach i tak powiemy sobie „jeden kawałek mnie nie zbawi” lub w chwili stresu i odwrócenia uwagi bezwiednie sięgniemy ręką po słodycze. Nawet gdy będziemy syci.
•    Nakładajmy sobie małe porcje i odstawiajmy z pola widzenia resztę dania. Gdy faktycznie będziemy głodni, możemy wstać po dokładkę. Wymaga to jednak uświadomienia sobie głodu oraz wysiłku celem zdobycia jedzenia. Podobna zasada odnosi się do przekąsek – komu nie zdarzyło się włączyć film, otworzyć opakowanie chipsów i nawet nie zauważyć kiedy je opróżnił. Od teraz – nasyp trochę przekąski do miseczki, opakowanie z resztą schowaj w szafie. Nawet jeżeli wstajesz po jeszcze, to robisz to świadomie i może podczas drogi zdasz sobie sprawę, że wcale nie chcesz jeść więcej.
•    Nie trzymaj w domu i pracy niezdrowych przekąsek. Co z oczu to z serca…
•    Jedz tylko przy stole – wszystkie badania pokazują, że w kinie, za kierownicą czy przed komputerem zjadamy więcej. Wynika to z faktu, iż nie odnotowujemy momentu, gdy nasz organizm mówi nam „wystarczy” – z przyzwyczajenia czekamy na „więcej nie zmieszczę”.
•    Idź na kompromis. Jeżeli masz ogromną ochotę na coś słodkiego zjedz owoc – jest on źródłem naturalnych cukrów prostych, a dodatkowo dostarcza witamin i składników mineralnych. Jeżeli dalej masz ochotę na słodycze, nie musisz ich zjeść dużo – ciesz się każdym kęsem.
•    Gdy masz ochotę na orzechy, wybieraj te niełuskane. Po pierwsze mają więcej wartości odżywczych, po drugie łuskając je spowalniasz proces jedzenia i porcja będzie prawdopodobnie mniejsza. Po trzecie obserwując rosnącą górkę łupinek szybciej odczujesz sytość.

Optyczne złudzenie oszukuje żołądek
•    Masz dwie szklanki: niską i pękatą oraz wysoką i wąską o jednakowej pojemności. Z której wypijesz więcej napoju? Różnica wynosi nawet 30%, a przewaga jest na korzyść niskich i szerokich naczyń. Zjawisko to wykorzystują barmani, którzy chętniej podają drinki w smukłych naczyniach.**Brian Wansilk i Koert van Ittersum, Bottoms up!; Journal of consumption, XII 2003
•    Dostajesz jednakową porcję ciasta – podaną na małym lub dużym talerzyku. Która  z nich będzie Cię bardziej satysfakcjonowała? Ta, gdzie deser będzie zajmował proporcjonalnie więcej miejsca. To zjawisko wykorzystują producenci żywności w wielu przypadkach - kilka ciasteczek w dużym opakowaniu, nadmuchane paczki chrupek, pękate od sałaty hamburgery.  
•    Jedząc Chińszczyznę pałeczkami sytość odczujemy po zjedzeniu znacznie mniejszej porcji niż robiąc to widelcem. Po pierwsze zajmie nam to więcej czasu, a jak powszechnie wiadomo, po upływie 20 minut od rozpoczęcia posiłku możemy odczuć, że nasz głód jest zaspokojony. Po drugie taka forma spożywania posiłku wymaga więcej wysiłku i energii.

Pomysły na szybkie śniadania:
•    Zalej 4 łyżki płatków owsianych wrzątkiem, dodaj kilka suszonych i drobno krojonych śliwek, moreli, daktyli lub fig lub świeży krojony owoc i garstkę orzechów.
•    Do porcji półtłustego twarogu dodaj drobno krojony owoc. Zjedz z kanapką z razowego chleba.
•    Porcję serka ziarnistego zmieszaj z garstką prażonych pestek dyni lub słonecznika, posiekanym warzywem i ziołami, grahamka.
•    Do jogurtu naturalnego wsyp łyżkę zarodków pszennych, kilka siekanych orzechów i krojony owoc. Kromka chleba razowego.
•    Gotowane jajko z dużą porcją kiełków i kanapką z pełnoziarnistego pieczywa.

Przekąski ratujące życie  
Staraj się planować posiłki co 3 godziny, ale gdy Ci się nie uda możesz wyjątkowo poratować się:
•    Waflami ryżowymi lub kukurydzianymi.
•    Obraną marchewka, selerem naciowym, papryką lub kalarepą.
•    Garścią orzechów, pestek dyni lub słonecznika, ewentualnie suszonych owoców.
•    Paluszkami z sezamem lub sezamkami słodzonymi miodem.

Co zrobić podczas uroczystości, jeżeli jesteśmy na diecie?
•    przystąp do jedzenia jako ostatni,
•    dostosuj tępo jedzenia do najwolniejszej osoby przy stole (z badań wynika, że odruchowo dopasowujemy rytm jedzenia do tych, którzy jedzą szybciej od nas, a co za tym idzie wszyscy jedzą więcej),
•    niech większość rzeczy, które sobie nakładasz na talerz to będą zdrowe i lekkie potrawy – warzywa; jedną trzecią niech stanowią produkty zbożowe (ziemniaki, kasza, makaron, pieczywo) i mięso,
•    jednorazowo nakładaj małe porcje – zawsze możesz wziąć dokładkę,
•    zawsze zostawiaj trochę jedzenia na talerzu, aby uniknąć namawiania i zachęcania przez gospodarza.
Ciekawostka: Rok 1988 był w  Stanach Zjednoczonych Rokiem Jedzenia Otrębów Owsianych.

Na początku XIX wieku angielski lekarz i chemik, Wiliam Prout zidentyfikował trzy podstawowe składniki pożywienia: białka, tłuszcze i węglowodany oraz nazwał je makroelementami pokarmowymi. Justus von Liebig – niemiecki chemik organiczny dopisał sole mineralne i ogłosił, że rozwikłana została tajemnica przekształcania się pokarmu w nasze ciała oraz energię. W 1842 roku stworzył on teorię metabolizmu, według której z kilku pierwiastków i makroskładników życie funkcjonuje. Kolejny element tej „życiodajnej“ teorii dodał w 1912 roku Kazimierz Funk odkrywając witaminy zawarte w pokarmach. Można zaryzykować stwierdzenia, iż od tego czasu odchodzono od założenia, że te produkty są żywnością, a coraz częściej doszukiwano się poszczególnych składników mających zbawienne (lub szkodliwe) działanie na nasz organizm. W 1977 roku w Waszyngtonie Senacka Komisja ds. Żywienia i Potrzeb Ludzkich rozpoczęła badania nad wpływem diety na coraz częściej występujące choroby przewlekłe, takie jak cukrzyca, miażdżyca, nowotwory i otyłość. Winą, początkowo obarczono rosnące spożycie mięsa i przetworów mlecznych, a głównym podejrzanym stał się cholesterol. Podaję te przykłady, aby uzmysłowić jak wybiórczo podchodzimy do żywności. Jak pisała Joan Gussow – profesor zajmująca się promowaniem zdrowego żywienia: nie możemy mówić o działaniu witaminy C lub beta karotenu. Powinniśmy wspominać o produktach zawierających witaminę C lub karotenoidy, ponieważ nie mamy pewności, że korzystne działanie wynika tylko z tego jednego składnika, a nie współdziałania na siebie różnych substancji zawartych np. w marchewce. W odpowiedzi słyszała: „Nie można przecież prowadzić eksperymentów naukowych na brokułach“. Jest to chyba kluczowe stwierdzenie dla rozwoju tzw. dietetyzmu. Przestańmy liczyć kalorie.

Zachęcam wszystkich do wybierania produktów:
•    świeżych (zawartość witamin i niektórych minerałów maleje podczas  przechowywania),
•    lokalnych – jeżeli nie są wystarczające argumenty ekologiczne,  związane z tzw. food miles, poddaję pod rozwagę to, jak muszą być zakonserwowane owoce czy warzywa, aby przetrwały wielodniowe podróże z drugiego końca świata. Czy my chcemy zjadać te konserwanty?
•    sezonowych – dojrzewające na słońcu owoce, warzywa uprawiane w ziemi, a nie w hydroponicznych szklarniach mają kilkudziesięciokrotnie wyższą zawartość składników odżywczych, flawonoidów i antyoksydantów.

aquaSlim to preparat w formie skoncentrowanego płynu stworzony z myślą o tych, którzy pragną pozbyć się zbędnych kilogramów. To zestaw aktywnych składników wzbogacających dietę podczas odchudzania, zamknięty w poręcznych jednorazowych saszetkach. Wystarczy rozpuścić zawartość saszetki w 1,5 l wody, aby otrzymać gotowy roztwór aquaSlim, który należy pić w ciągu dnia.

Do kupienia w aptekach są 4 wersje preparatu:
- aquaSlim Standard, 35 saszetek po 10 g - 35zł (apteki)
- aquaSlim Sport, 30 saszetek po 10 g - 30zł (apteki)
- aquaSlim Lemon, 30 saszetek po 10 g - 30zł (apteki)
- aquaSlim Mięta, 30 saszetek po 10 g - 30zł (apteki)

Skład aquaSlim:
•    L-karnityna wzbogaca dietę osób aktywnych fizycznie. Jest doskonałym uzupełnieniem diety osób aktywnych. Substancja ta występuje w mięśniach i mimo tego, że jest syntetyzowana w organizmie, powinna być także regularnie dostarczana z pożywieniem. Głównym źródłem L-karnityny w żywności są mięso i przetwory mleczne, których spożycie często ograniczamy podczas stosowania diet odchudzających. Jedna saszetka zawiera  1500 mg L-karnityny.
•    Garcinia cambogia to roślina pochodząca z Indii, jest bogatym źródłem kwasu hydroksycytrynowego HCA. Związek ten wpływa na stabilizację poziomu cukru we krwi, dzięki czemu wywołuje uczucie sytości i zmniejsza odczuwanie głodu. Dodatkowo HCA ogranicza syntezę tłuszczu z węglowodanów i białek, a tym samym pomaga ograniczyć powstawanie nadmiernej tkanki tłuszczowej. Jedna saszetka zawiera 750 mg ekstraktu z rośliny Garcinia cambogia.
•    Chrom wspiera metabolizm, pomaga utrzymać prawidłowy poziom cukru we krwi. Przyczynia się do utrzymania prawidłowych procesów przemiany materii. Jest niezbędny do zachowania prawidłowego metabolizmu cukrów, pomaga w utrzymaniu właściwego poziomu cukru we krwi. Jedna saszetka zawiera  75 µg chromu.

Wersja aquaSlim Sport zawiera dodatkowo składnik -  L-glutaminę (patrz opis aquaSlim Sport).

Suplement diety nie może być stosowany jako substytut (zamiennik) zróżnicowanej diety. Prowadzenie zdrowego trybu życia i stosowanie zrównoważonej diety są niezbędne dla zachowania dobrego stanu zdrowia. Dla zwiększenia efektów redukcji masy ciała zaleca się stosowanie preparatu AquaSlim w połączeniu z odpowiednio zbilansowaną, niskoenergetyczną dietą oraz  regularnym wysiłkiem fizycznym.

Składniki: syrop glukozowy, winian L-karnityny, woda, ekstrakt z rośliny Garcinia cambogia (źródło kwasu hydroksycytrynowego HCA), aromat cytrynowy, regulator kwasowości - kwas cytrynowy, fruktoza, substancja słodząca (sukraloza), chlorek chromu (III).

Zalecane spożycie: zawartość 1 saszetki (10 g) rozpuścić w 1,5 l wody mineralnej lub chłodnej przegotowanej wody i dokładnie wymieszać. Tak przygotowany napój wypijać porcjami w ciągu całego dnia. Jednorazową porcję preparatu najlepiej spożyć w ciągu 12h od jej przygotowania. Preparat może być również spożywany jako dodatek do soków. Nie przekraczać zalecanej porcji do spożycia w ciągu dnia.

Sposób przechowywania: przechowywać w temperaturze pokojowej, w suchym miejscu, w szczelnie zamkniętym opakowaniu. Przechowywać w sposób niedostępny dla małych dzieci.

Wyświetlony 1094 razy
© 2013-2019 by SN2.EU