piątek, 15 marzec 2013 14:20

Największy gryzoń świata, uznany za... rybę. +Video

Historia kapibary nie jest usłana różami – nie dość, że stanowi prawdziwą ucztę dla wielu mieszkańców Ameryki Południowej, to jeszcze w pewnym momencie szczególnie upodobali ją sobie papieże. Do tego stopnia, że ogłosili kapibarę rybą, aby móc ją spożywać nawet w postny piątek. Jeśli jednak interesuje Was coś więcej na temat kapibary – zapraszamy poniżej!
Rozpoznawalność zwierza
Kapibara jest największym współcześnie żyjącym gryzoniem – osiąga do 1,30 m długości, a jej waga nierzadko sięga 65 kg. Posiada ona krótką, szczecinowatą sierść w kolorze brązowym, a na skórze, co jest rzadkością, występują gruczoły potowe. Między palcami można znaleźć charakterystyczną błonę pławną, dzięki której kapibary są świetnymi pływakami.

Gdzie i kiedy spotkać?
Kapibary szczególnie upodobały sobie tereny Ameryki Południowej, a dokładniej – od Panamy przez Kolumbię, Wenezuelę, Ekwador, Peru, Paragwaj po północną część Argentyny. Dlaczego akurat te tereny? Ponieważ kapibary ubóstwiają klimat tropikalny oraz umiarkowany, dzięki którym ma zapewnioną wysoką temperaturę oraz stały dostęp do wody. Szczególnym upodobaniem cieszą się tereny bagniste oraz brzegi rzek.

A gdzie Twoje stado?
Kapibary są zwierzętami stadnymi, żyjącymi w grupach liczących nawet do kilkudziesięciu osobników obu płci z potomstwem. Na czele stada stoi dominujący samiec, który najpierw zwalcza swoich przeciwników, a następnie je utrzymuje. Jednak nie wszystkie kapibary są społeczne – niektóre samce wolą samotniczy tryb życia.

Pora obiadowa
Te największe na świecie gryzonie żywią się rozmaitymi roślinkami. Nie są zbyt wybredne – potrafią zjeść zarówno rośliny wodne, jak też trawy, owoce czy nasiona. Do ich ulubionych przysmaków należą rośliny z rodziny astrowatych, wiesiołkowatych czy rdestowatych.

Ciekawości z kości
Kapibary są gatunkiem zagrożonym, głównie ze względu na traktowanie ich jako miejscowego przysmaku. Lecz to nie jedyny powód – innymi jest wykorzystywanie skóry kapibar jako półproduktu do produkcji rękawiczek, pasków czy butów oraz tępienie tego gryzonia jako szkodnika, pożerającego uprawy. Jednak nie tylko to jest niesamowite w tych stworach – kapibary to prawdziwie urodzone pływaczki. Do tego stopnia, że swoje potrzeby fizjologiczne załatwiają tylko w wodzie, na ląd wychodząc jedynie w poszukiwaniu jedzenia.
Wyświetlony 2299 razy

Media

© 2013-2020 by SN2.EU