środa, 26 luty 2014 16:28

Jerry Springer i bulwarówki

Telewizyjne studio, a na scenie parada ekscentrycznych, głośnych i skorych do rozróby gości. Do tego euforyczny tłum, skandujący imię prowadzącego - „Jerry, Jerry, Jerry!”. O kogo chodzi? Nietrudno zgadnąć. Oczywiście o Jerry’ego Springera i jego znane na całym świecie show. Dla wszystkich miłośników tej barwnej i kontrowersyjnej postaci mamy dobrą wiadomość.

Król telewizji brukowej powraca w nowej roli! Tym razem w programie o wiele mówiącym tytule „Tabloid” na kanale ID przyjrzy się najbardziej nieprawdopodobnym historiom kryminalnym, które znalazły się na pierwszych stronach amerykańskich bulwarówek. 

Springer bez dwóch zdań jest właściwą osobą na właściwym miejscu. Sam bowiem doskonale wie, co znaczy znaleźć się w samym środku medialnej burzy i kręgu zainteresowania dziennikarzy tabloidów. W 1974 roku, kiedy był radnym miasta Cincinnati, na jaw wyszło, że korzystał z usług „salonu masażu” w sąsiednim stanie. Jedynie dzięki publicznemu przyznaniu się i pokajaniu udało mu się zachować stanowisko i jeszcze przez parę lat kontynuować polityczną karierę. Potem zaś, już jako gwiazda telewizji, nie tylko poznał od podszewki działanie mediów, goniących przede wszystkim za sensacją, ale także całą rzeszę ludzi, wobec których użycie słowa „wariaci” jest eufemizmem.

Historie, które omówi Jerry, można podsumować jednym zdaniem – „To się w głowie nie mieści!”. Przykłady? Chociażby sprawa grupki nastolatków z Kalifornii, która włamywała się do domów celebrytów i kradła należące do nich pieniądze i wartościowe przedmioty osobiste. Ofiarą The Bling Ring (bo tak zostali nazwani przez media) padli m.in. Paris Hilton, Lindsay Lohan czy filmowy Legolas – Orlando Bloom. Straty związane z działalnością nastolatków wyceniono na 3 miliony dolarów.


Tabloid
(ang. Tabloid)
Premiera: w sobotę, 1 marca, o godz. 21.30 na kanale ID
Emisja kolejnych odcinków: soboty, o godz. 21.30


Jerry przyjrzy się też historii, która zainspirowała Vinniego Musetto – dziennikarza pracującego w należącym do Ruperta Murdocha tabloidzie „New York Post” – do wymyślenia w kwietniu 1983 roku jednego z najlepszych i najmocniejszych nagłówków, jaki kiedykolwiek powstał. Chodzi mianowicie o „Headless Body in Topless Bar”, czyli „Bezgłowe ciało w klubie topless”. Polskie tłumaczenie niestety nie oddaje w pełni jego mocy. A o co chodziło w całej sprawie? Uzbrojony szaleniec Charles Dingle najpierw zastrzelił właściciela klubu nocnego, a potem zmusił kobietę, która była świadkiem zbrodni, do odcięcia głowy ofierze.
Najbardziej pokręcone i zatrważające historie, którymi żyła cała Ameryka. Do tego Jerry Springer w roli prowadzącego. Czy może być coś lepszego w sobotnie wieczory od programu „Tabloid” na kanale ID?

Wyświetlony 1058 razy
© 2013-2019 by SN2.EU