wtorek, lipiec 16, 2024
środa, 22 luty 2012 19:21

Trzecia częśc raportu"Polka w ciąży"

Przedstawiamy raport z najnowszego badania dotyczącego zachowań Polek związanych z okresem ciąży. Raport „Polka w ciąży” zaprezentowany został w cyklu trzech tematycznych śniadań prasowych, podczas których eksperci (specjalista żywienia człowieka, psycholodzy i lekarze ginekolodzy) skomentowali jego wyniki i podzielili się swoimi obserwacjami.

Spotkania były także okazją do dyskusji na wiele tematów związanych z ciążą – profilaktyka, zdrowe odżywanie, emocje, oczekiwania wobec lekarzy, hormony – ich rola i znaczenie. Badanie opinii „Polka w ciąży” objęte zostało patronatem Polskiego Towarzystwa Ginekologicznego. Partnerem projektu jest polska firma farmaceutyczna ADAMED.

Lekarz moim przewodnikiem i autorytetem -  Część trzecia raportu „Polka w ciąży”.

- 92 % badanych uważa, że kobieta w ciąży powinna zmienić swoje nawyki związane z przyjmowaniem leków, podejściem  do zdrowia, leczeniem i badań lekarskich   
-  najczęściej wskazywaną zmianą przyzwyczajeń, które powinna wprowadzić kobieta w ciąży, jest przyjmowanie lekarstw tylko po konsultacji z lekarzem (21% wszystkich kobiet). Spośród kobiet, które były lub są w ciąży 90% badanych twierdzi, że „całkowicie zrezygnowało z przyjmowania leków dostępnych bez recepty bez konsultacji z lekarzem”, istotnie częściej są to kobiety z wyższym wykształceniem (30%). Rzadziej natomiast tego rygoru przestrzegały osoby, które mają 3 dzieci lub więcej (27%).

- lekarz prowadzący powinien przede wszystkim: szczegółowo wyjaśniać wszystkie wątpliwości (32% wśród ogółu kobiet, najczęściej pojawiająca się odpowiedź), jasno informować o badaniach, które należy wykonać w czasie ciąży (25 % ogółu kobiet), wysłuchać pacjentki z każdym problemem  i wątpliwością (22 %)   
- 86 % badanych kobiet pojawienie się jakiejś drobnej dolegliwości w okresie ciąży konsultuje z lekarzem
- w przypadku pojawienia się w czasie ciąży dolegliwości związanych z układem moczowym, drogami rodnymi, większość (73%) kobiet wybrałoby metodę podania leku, którą zaleciłby lekarz, istotnie częściej w ten sposób rozwiązywałyby to kobiety, które były lub są w ciąży (75%), natomiast wśród kobiet, które nie wykluczają ciąży odsetek takich deklaracji wynosił 65%.
- 23 % badanych kobiet wybrałoby taką drogę podania leku, która jest skuteczna i wiąże się z brakiem działań szkodliwych  
- 79% kobiet twierdzi, że zna kogoś, kto miał problemy z zajściem lub utrzymaniem ciąży (79%). 84% zgadza się, że „ostatnio wiele się słyszy o problemach z zajściem w ciążę i utrzymaniem jej”, a 79% przychyla się do opinii, że „we współczesnych czasach jest więcej problemów z zajściem i utrzymaniem ciąży, niż to miało miejsce w przeszłości”.

Prof. dr hab. n. med. Leszek Pawelczyk, Kierownik Kliniki Niepłodności i Endokrynologii Rozrodu Uniwersytetu Medycznego im. Karola Marcinkowskiego w Poznaniu, komentując wyniki badania, stwierdza – „znaczna część kobiet pokłada zaufanie w lekarzu prowadzącym i decyduje się nie brać lekarstw samowolnie lub bez uprzedniej konsultacji lekarskiej (47% wskazanych odpowiedzi) a 23 % wskazań kładzie nacisk na regularne badania kontrolne i konsultacje medyczne.

Zastanawiająca jednak jest grupa 20% odpowiedzi o unikaniu bądź rezygnacji z leczenia. Może ona bowiem zawierać pacjentki, które pomimo zaleceń lekarskich samowolnie zaprzestają pobierać leki, zwłaszcza po zapoznaniu się z ulotką informacyjną dołączoną do preparatów farmaceutycznych.

Podejrzenie to wypływa z obserwacji prowadzonych w codziennej praktyce klinicznej. Zgodnie z oczekiwaniami, świadomość konieczności zmiany podejścia do stosowanych leków jest skorelowana z poziomem wiedzy pacjentek. Większość kobiet z wykształceniem średnim i wyższym (odpowiednio 47% i 33%) uważa, że decyzje dotyczące leków i badań lekarskich w ciąży powinny być zmienione.

Najliczniejsza zaś grupa respondentek, która jest przeciwnego zdania, rekrutuje się spośród kobiet z wykształceniem zawodowym. Świadczy to o wciąż niewystarczających działaniach z zakresu promocji zdrowia oraz sugeruje konieczność poświęcenia szczególnej uwagi tej populacji pacjentek.  Co ciekawe chęć zmiany podejścia do własnego zdrowia koreluje w sposób odwrotny wraz z rosnącą dzietnością. Respondentki posiadające trójkę lub większą ilość potomstwa prawie dwukrotnie częściej (48% vs. 26%) uważają, iż ich decyzje, co do stosowanych leków lub badań lekarskich nie muszą być zmienione. Prawdopodobnie częściej polegają na swojej intuicji oraz doświadczeniu. Rola lekarza w nadzorowaniu ciąży wydaje się jednak być niezastąpiona.

Potwierdzają to odpowiedzi na pytanie, jakiego rodzaju wsparcia od lekarza prowadzącego oczekują kobiety ciąży. Aż 54% respondentek wskazało, iż lekarz powinien wysłuchać kobiety z każdym problemem oraz szczegółowo wyjaśnić wszelkie wątpliwości. Tylko w sferze domysłu pozostaje jak szeroki może być to zakres problemów. Natomiast respondentki z doświadczeniem ciąży za dwukrotnie istotniejsze
(7% vs 3%) uważały dostępność do lekarza. O zaufaniu do lekarzy świadczy też fakt, że zdecydowana większość pacjentek (86%) w przypadku pojawienia się nawet jakiejś drobnej dolegliwości w ciąży konsultuje je z lekarzem.

Badanie uwidacznia również jak duże są obawy kobiet dotyczące bezpieczeństwa stosowania jakichkolwiek leków podczas ciąży. Zaledwie 10% respondentek przyznało, iż zażywało leki powszechnie dostępne bez recepty bez wcześniejszej konsultacji z lekarzem. Aż 96% preferowało środki oparte na naturalnych substancjach, co motywowały przede wszystkim ich większym bezpieczeństwem w kontekście szkodliwości dla dziecka. Tylko 4% wybierało preparat syntetyczny ze względu na jego większą skuteczność i szybkość działania.  Badano również, jaka jest preferowana forma leku w przypadku dolegliwości związanych z układem moczowym bądź drogami rodnymi. Dominującą postawą jest zaufanie do lekarza i zapewnienie bezpieczeństwa dziecku. W sumie 96% respondentek decyzję, co do drogi podania leku pozostawia lekarzowi prowadzącemu lub wybiera taką, która jest jak najmniej szkodliwa.

Badanie potwierdza wysoką świadomość pacjentek, co do niezwykle istotnego i aktualnego problemu medycznego, jakim jest niepłodność. Spośród pytanych kobiet, 84% z nich potwierdza, że ostatnio wiele się mówi o kłopotach z zajściem w ciążę oraz z jej utrzymaniem. Aż 79% zgadza się  z opinią, że we współczesnych czasach częstość występowania tego schorzenia jest większa niż w przeszłości. Godny uwagi jest fakt, że zdecydowana większość respondentek uważa, że po 35 roku życia trudniej zajść w ciążę oraz że kobiety, odkładając w czasie decyzję o ciąży, ryzykują wzrostem szans wystąpienia problemów z płodnością. Wnioski płynące z tej części kwestionariusza, pozwalają mieć nadzieję, że w aspekcie profilaktyki niepłodności, kobiety będą uwzględniały tę wiedzę we własnych planach rozrodczych. Sprzyjać temu może wysoki odsetek (79%) respondentek, które znają kogoś, kto miał problem z zajściem lub utrzymaniem ciąży. Można się spodziewać, że osobiste doświadczenie kontaktu z niepłodną parą, powinno prowadzić do wzrostu świadomości wagi tego zagadnienia.  

Wyniki prezentowanego badania są niezwykle ciekawe, prezentują, bowiem okres ciąży z punktu widzenia kobiet a nie aktualnej wiedzy medycznej. Z jednej strony odzwierciedlają pozytywne zmiany zachodzące w świadomości współczesnych Polek, natomiast z drugiej są źródłem cennych informacji, które mogą posłużyć poprawie edukacji ciężarnych w zakresie optymalnego sposobu odżywiania, stylu życia, decyzji podejmowanych odnośnie stosowanych leków, leczenia oraz wykonywania odpowiednich badań lekarskich.

 

Bożena Cieślak – Osik, psycholog ze Szpital Kliniczny im ks. Anny Mazowieckiej w Warszawie,zwraca uwagę, że „ coraz częściej wśród przyczyn niepłodności wymienia się czynnik psychologiczny. Teorie psychodynamiczne zakładają, że istnieje związek pomiędzy niepłodnością i nieakceptowaniem rodzicielstwa. Pojawiają się one głównie w odniesieniu do kobiet, które tkwią w wewnętrznym konflikcie dotyczącym godzenia macierzyństwa z innymi rolami społecznymi, głównie rolą zawodową, doświadczyły bolesnej, urazowej relacji z własną matką, czy też postrzegają siebie jako nie dość dobrą, zdolną do wypełnienia roli macierzyńskiej.

Nieplanowana bezdzietność wpływa na obniżenie poczucia własnej wartości, sprzyja depresji, ogranicza aktywność seksualną. Długotrwały stres zakłóca fizjologiczne procesy w organizmie, zmienia poziom prolaktyny, a tym samym ogranicza możliwość zajścia w ciążę. Mimo, że procesy psychiczne wpływają na płodność, przy obecnym stanie wiedzy nie można mówić o wyłącznie psychologicznych przyczynach problemów z zajściem w ciążę. Kobiety pragną potomstwa, bo macierzyństwo jest istotnym elementem roli społecznej, zaspokojeniem potrzeb biologicznych i psychicznych.

Gdy pojawia się problem: nieplanowana bezdzietność, czy niepowodzenia prokreacyjne rodzice przeżywają niepokój, smutek, poczucie winy, niskie poczucie swojej wartości. Takie emocje  nie sprzyjają poczęciu, a gdy pojawi się upragniona ciąża tylko w pierwszym okresie jej trwania emocje te się wyciszają by po kilku tygodniach powrócić na nowo. Kobiety lękając się o przebieg ciąży, o zdrowie potomka, dokładnie rejestrują swoje doznania poszukując objawów zagrożenia.  Zaczynają korzystać z konsultacji wielu specjalistów, „prowadzą ciążę” u 2-3 ginekologów.

Problem w tym, że żadnemu z nich nie ufają do końca, nie są w stanie skrupulatnie przestrzegać wszystkich zaleceń, bo przecież lekarz oprócz rzetelnej wiedzy dysponuje swoim osobistym doświadczeniem i ma prawo indywidualizować plan opieki dostosowując go do konkretnej sytuacji. Ponadto zwiększona liczba badań, wizyt lekarskich potęgują stres i mogą wpływać na intensyfikację ograniczeń w zakresie różnych aktywności dostarczających kobiecie satysfakcji. Tak duże ograniczenia nie zawsze są konieczne i powinny mieć miejsce w uzasadnionych przypadkach. „