środa, 27 marzec 2013 19:55

Wielkanocne tradycje: Pogrzeb żuru i śledzia

Coraz bliżej święta, więc przytaczamy kolejny zapomniany Wielkanocny zwyczaj – tym razem  obchodzony w Wielki Piątek i Wielką Sobotę, który towarzyszył powszechnemu postowi. Czym był owy słynny pogrzeb żuru i śledzia? Przekonajcie się sami!

W dawnych czasach w trakcie trwania Wielkiego Postu pożywienie miało się ograniczać do żuru i śledzi. Nie jedzono nawet najmniejszych kawałków mięsa, tłuszczu roślinnych, czy też nabiału i cukru. W momencie więc, kiedy w Wielki Piątek i Wielką Sobotę Post ostatecznie dobiegał końca, stało się tradycją wynoszenie z domu śledzia i żuru.

Owemu obrządkowi towarzyszyły liczne żartobliwe przyśpiewki i okrzyki. Jednak myli się ten, który uważa, że z domu faktycznie wynoszono wszystkie zamarynowane śledziki – często po prostu robiono symboliczną rybkę z drewna lub tektury, którą wiązało się na powrozie i wieszano na wierzbie nad drogą.  Miała to być symboliczna kara dla powieszonego śledzika za sześciotygodniowy post.
A co robiono z żurem? Po prostu – brało się go w garnku i zakopywało pod wsią, często razem z popiołem, co miało symbolizować koniec pokuty.

© 2013-2020 by SN2.EU