1. Rok 2025 był dla Everest przełomowy. Co sprawiło, że firma „wspięła się na szczyt”?
To był rok intensywnej pracy i świadomych decyzji. Nie czekaliśmy, aż rynek się zmieni — wyprzedzaliśmy go. Postawiliśmy na optymalizację procesów, zwiększenie wydajności infrastruktury. Wprowadziliśmy usprawnienia organizacyjne, skróciliśmy czas realizacji usług i dopracowaliśmy harmonogramowanie pracy. Ale za liczbami stoją ludzie — ich zaangażowanie, odpowiedzialność i ambicja. Kiedy zobaczyłam wyniki podsumowujące rok, poczułam ogromną dumę. To efekt wspólnej, konsekwentnej pracy.

- Rekord 20 cystern jednego dnia brzmi imponująco. Jak udało się to osiągnąć?
To był dzień, który pokazał siłę dobrze działającego zespołu i sprawnych procedur. Zwiększona przepustowość stanowisk, precyzyjne planowanie oraz doświadczenie pracowników pozwoliły nam działać płynnie i bez przestojów. Oczywiście była adrenalina, ale przede wszystkim satysfakcja — bo rekord nie był przypadkiem, tylko potwierdzeniem naszej gotowości operacyjnej.
- Segment IBC/DDPL odnotował dynamiczny wzrost. Skąd decyzja o jego rozwoju?
Uważnie słuchamy rynku. Branża spożywcza i chemiczna stawia bardzo wysokie wymagania w zakresie czystości i bezpieczeństwa, dlatego zdecydowaliśmy się rozbudować zaplecze technologiczne właśnie w tym kierunku. To była strategiczna decyzja — widzieliśmy rosnące zapotrzebowanie i chcieliśmy odpowiedzieć na nie profesjonalnie. Inwestycje w infrastrukturę oraz standaryzację procesów sprawiły, że dziś jesteśmy partnerem znanych marek, na którym mogą polegać.
- Duży nacisk kładą Państwo na ekologię. To bardziej odpowiedzialność czy element strategii biznesowej?
Jedno i drugie. Inwestycja w fotowoltaikę i realne ograniczenie emisji CO₂ to konkretne działania, nie hasła marketingowe. Oczywiście przekłada się to także na optymalizację kosztów operacyjnych, ale dla mnie równie ważne jest poczucie, że prowadzimy biznes odpowiedzialnie. Nowoczesna firma musi myśleć długofalowo — zarówno ekonomicznie, jak i środowiskowo.
- Otrzymali Państwo branżowe wyróżnienie i wiele pozytywnych opinii. Co to dla Pani znaczy?

To ogromna satysfakcja i potwierdzenie, że obraliśmy właściwy kierunek. Nagrody są ważne, ale największą wartością są powracający klienci i ich rekomendacje. Budujemy markę w oparciu o jakość, terminowość i partnerskie podejście. Chcę, aby Everest kojarzył się z jakością, uczciwością i stabilnym - partnerskim podejściem.
- Jakie są kolejne cele dla Everest?
Nie zwalniamy tempa. Planujemy dalszą automatyzację wybranych procesów, kolejne inwestycje w infrastrukturę oraz rozwój specjalistycznych usług. Naszym celem jest umacnianie pozycji jednej z wiodących myjni cystern w regionie, przy ciągłym podnoszeniu standardów. Rozwój to dla nas proces, nie jednorazowy projekt